W ramach ciekawostki, wpis o moim nowym (no ok, nie takim nowym, bo ponad – stan na marzec 2025 – dwuletnim hobby. Układaniu kostki Rubika na czas. Pół-żartem, pół-serio pokażę na tym przykładzie, jak może wyglądać rozwój produktu w podejściu inkrementalnym. Dodawanie nowych funkcji, optymalizacja istniejących, ale także usuwanie zbędnych, żeby utrzymać produkt w formie jak najbardziej czystej i optymalnej. Można powiedzieć – kwintesencja układania kostki Rubika. Ale najpierw – kilka słów w celu wprowadzenia czytelników w temat speedcubingu.
A tak właściwie, wiecie jak szybko można ułożyć kostkę Rubika? Rekord pojedynczego ułożenia należy do Yiheng Wang’a, 13-latka z Chin i wynosi 3,08 sekundy. Tak, przecinek jest na właściwym miejscu. Tak, TRZY SEKUNDY i OSIEM SETNYCH. Od całkowicie pomieszanej do w pełni ułożonej kostki. KOS-MOS!
Śmieszna sprawa – jak zaczynałem pisać ten post (a spędził trochę czasu w draftach…), rekord należał do Maxa Parka, speedcubera z USA i wynosi(ł) 3,13s. Zatem przed publikacją część danych się zmieniła 😉 Dla porządku wklejam filmik z ustanowienia poprzedniego rekordu 🙂
Rozwój produktu – feasibility study – czy to jest w ogóle możliwe? Jest 😉
Na początek sprawdzamy, czy (nasza) kostka jest w ogóle do ułożenia. uruchamiamy jakiś youtube’owy poradnik i krok po kroku układamy razem z prowadzącym.
Jeśli nasza kostka nie była rozłożona i niewłaściwie złożona, lub nie są poprzekręcane narożniki lub pozamieniane krawędzie (czyli: nie ma technicznych przeciwwskazań) – empirycznie walidujemy, że jest to możliwe.
Nie wiemy jeszcze JAK działa kostka i DLACZEGO działa, ale upewniamy się, że w ogóle DZIAŁA 🙂 i to jest pierwszy krok. To taki produkt w wersji pre-alpha. W realnym produkcie większość rzeczy jest ustawiona na sztywno pełna zaślepek i nie ma większości funkcji. Do tego najpewniej brakuje szyfrowania i możliwości edycji czegokolwiek, ale widzimy że to da się zrobić. Pojawia się takie przysłowiowe ‘Hello world!’ 🙂
I od razu disclaimer – wiele/większość z tych poradników dostępnych w sieci (na jakie trafiłem ja) nie nadaje się do prawdziwej, efektywnej nauki. Lub ewentualnie nauka z nich jest bardzo trudna i zajmie więcej czasu niż by mogła. Dzieje się tak, ponieważ najczęściej nie tłumaczą zagadnienia w sposób zrozumiały dla nowicjuszy. Nie tłumaczą DLACZEGO układamy w taki sposób. Nie ułatwiają zapamiętywania, tylko pokazują gotowe algorytmy, za pomocą których rozwiązuje się kostkę. Różnica niby niewielka, ale w praktyce – ogromna.
A tutaj się możesz łatwo i szybko naprawdę nauczyć się układać kostkę Rubika 🙂
Jeśli ktoś nie umie układać kostki, a chce się szybko i skutecznie nauczyć – polecam całym sercem profil Rubitrenera na YouTube. Uwaga – wciąga jak cholera! Na szczęście hobby niedrogie, choć czasochłonne 😉
Metoda z filmiku polega na skojarzeniach kolorów, kształtów i specjalnych czynności w celu ułatwienia zapamiętywania poszczególnych algorytmów. Żeby było łatwiej zapamiętać – składa się z kilku kroków. Spoiler – działa błyskawicznie! Wystarczy 2-3x obejrzeć filmik mając w ręku kostkę i załapiemy. Testowane także na dzieciach 🙂
A jak szybko możemy ułożyć my? To zależy ile zainwestujemy w naukę i nasz rozwój. Zobaczmy na przykładzie 🙂 Ale będzie znacznie szybciej, niż może się początkowo wydawać.
To tyle na początek, tytułem wstępu i wprowadzenia. Ponieważ wpis wyszedł długi, za długi jak na attention span jaki chciałbym zajmować czytelnikom przy kawie – tutaj zróbmy pauzę. Zatem kolejne kroku nauki układania jako rozwój produktu – w kolejnym wpisie.
Pozdrawiam serdecznie i do następnego.
Marcin
P.S. Podrzucam link do krótkiego (40 min.) lekkiego, netflixowego dokumentu “Speedcuberzy” – warto obejrzeć z dziećmi, może złapią zajawkę na trójwymiarową łamigłówkę w odróżnieniu od dominujących dziś rozrywek 2D.